Wilczym okiem...
Myślę, że w tej "pogoni za demonami", niektórzy zapędzają się za daleko - to, że poczciwi Bolek i Lolek, byli parą gejów, a Tele Tubbies to jakieś gendery, słyszałem dawno... Teraz Kitty. Czasami myślę, że doktryna reinkarnacji jest prawdą i, po setkach lat hibernacji, wstali z trumien jacyś obłąkani inkwizytorzy, widzący wszędzie demony , Szatana i opętania. Kiedyś palono na stosach koty i nietoperze, wszędzie chodziły czarty i sukkuby, a seksualnie niespełnieni dewianci w habitach (być może, mający w głowach samą zgniliznę i przez nadgorliwość, walczący z sobą samym), tłoczyli ludziom psychozę w mózgi.
Dzisiaj mamy ludzi, korzystających "w słuszny sposób" z internetu i, za jego pomocą, przeklinających jego treści, w zamian oferując własne, nie mniej dziwaczne.
Istniejemy z jednej strony, w świecie dalekim od jakiejkolwiek religijności, z drugiej zaś, korzystając z dobrodziejstwa "diabelskiej" demokracji i wolności, jacyś ludzie głoszą, iż wszędzie widać, słychać i czuć Szatana. Nie ma już gwiazdek, są pentagramy, nie można narysować trójkąta, bo to znak masonerii, kot z Japonii jest szatański, zaś kolor różowy to wyuzdana seksualność, więc zakładanie dziecku różowych ubranek, otwiera je na seks i późniejsze perwersje. Niedługo dowiem się, że maszty telekomunikacyjne są symbolami fallicznymi, fontanny to zakamuflowany obraz ejakulacji, zaś banany powinno się kroić na kawałki, gdyż jedząc je w całości, symulujemy seks oralny.

Komuś się chyba roi w głowie z zawiści, że... sam nie może, a by chciał.
HELLO KITTY TO SATANIZM... (20 listopada 2013 09:57:33)